czwartek, 23 grudnia 2010

sobota, 18 grudnia 2010

*

14.12.2010 zmarła moja babcia w wieku lat 89...
20.12.2010r pogrzeb na cmentarzu Wawrzyszewskim...
jest mi... no właśnie, jest mi jak?
nie mogę zebrać myśli, nie mam ochoty na nic
nawet nie byłam w stanie mówić o tym
wiedzą w pracy bo mnie nie było, wie mój M - gdyby nie On to nie wiem...
moja rodzina dla mnie to Mama i Babcia - teraz już tylko Mama...
sama nie wiem co chce napisać, pewnie z czasem pozbieram myśli i jakoś ogarnę
tymczasem piszę w sumie informacyjnie...

wtorek, 14 grudnia 2010

Dlaczego mężczyźni siusiają na stojąco?

Dlaczego mężczyźni siusiają na stojąco?
Kiedy Bóg stworzył Adama i Ewę miał jeszcze dla nich dwie rzeczy,
które chciał im podarować.
Bóg powiedział: Mam jeszcze dwa podarki dla was, ten pierwszy to
umiejętność siusiania na stojąco...
Adam przerwał mu: To dla mnie! Ja chcę to! To będzie naprawdę
fajnie,
życie będzie znacznie prostsze i weselsze!
Bóg popatrzył pytająco na Ewę, a ona skłoniła głowę i
powiedziała:
Dlaczego nie, to nie jest konieczne dla mnie.
Więc Bóg dał Adamowi tę umiejętność. Adam krzyczał, skakał ze
szczęścia
obsikiwał wszystko dokoła. Obsikiwał okoliczne drzewa, pobiegł na
wybrzeże i na piasku siusiając zrobił przepiękny wzór. Był dumny z
tej
umiejętności.
Bóg i Ewa patrzyli na radość Adama a w końcu Ewa zapytała Boga:
Jaki
jest ten drugi podarek, który chciałeś nam dać? Bóg westchnął i
odpowiedział: Rozum Ewo, rozum!



Dzięki Ewo Z za podesłanie :)

piątek, 3 grudnia 2010

święta, święta, święta

Coś nam wyrosło świątecznie na firmowej recepcji... coś bo niestety nie jesteśmy w stanie ustalić co to..
Ktoś ma pomysł jakiś? Dziadek Mróz? Gwiazdor? Św Mikołaj który zapomniał się przebrać?

środa, 1 grudnia 2010

...

zmarzniętą, zmęczona, wykończona...
a to dopiero początek "sezonu" w pracy
w tym tempie mogę nie dotrwać do świąt...

czwartek, 4 listopada 2010

...

zakochałam się jak nastolatka
i jak nastolatka się zachowuję
bosz nie myślałam, że jeszcze potrafię...
zero koncentracji
za to uśmiecham się świata
cholera TAK! dobrze mi!

środa, 3 listopada 2010

Ruchu potrzeba....


Laski kochane doszłam do wniosku że moja gruba dupa wymaga jakiegoś ruchu czy coś. Teraz pytanie czy któraś z was przejawia podobne potrzeby? może by zmotywowac się tak wzajemnie? Myślę siłka, kurs tańca albo pilates czy inna joga ;) biorąc pod uwagę moje koszmarne lenistwo - lokalizacja bemowo, np. aplauz.

Są chętne?

poniedziałek, 18 października 2010

...

nic się nie zmienia
i nic nie jest tak jak być powinno
przychodzą chwile, że przestać chce oddychać
nie mam już sił... i tylko łzy płyną
tak to alergia...

środa, 6 października 2010

Kobiece Reguły





1. REGUŁY ustalane są przez KOBIETY.
2. REGUŁĄ jest zmiana REGUŁ bez uprzedzenia.
3. Nie ma mężczyzn rozumiejących REGUŁY.
...4. Jeżeli mężczyźni zaczynają rozumieć REGUŁY, REGUŁY ulegają zmianie.
5. REGUŁA mówi - Kobiety się nie mylą.
6. Jeżeli KOBIETY są w błędzie - jest to bezpośrednim wynikiem błędu mężczyzn.
7. KOBIETA może ZAWSZE zmienić zdanie.
8. Mężczyzna nie ma prawa zmienić zdania bez pisemnej zgody KOBIETY.
9. KOBIETA ma ZAWSZE prawo być ZŁA lub ZMĘCZONA
10. Mężczyzna, (jeżeli już popełnił ten nietakt, że jest zły lub zmęczony) ma być cicho.
11. Mężczyzna ma znaleźć rozwiązanie problemu, gdy ten się pojawi.
12. KOBIETA MOŻE znaleźć rozwiązanie problemu w ODPOWIEDNIM czasie.
13. Wszelkie próby zmian REGUŁ ze strony mężczyzn grożą ciężkim kalectwem




(znalezione w sieci)

wtorek, 5 października 2010

imlost

ja się zakochuję, ja się mogę zauroczyć, oszaleć mogę i zachowywać jak kretynka i dobrze mi z tym
ale od lat wielu nie kochałam...
właściwie nie jestem pewna czy poza tą pierwszą miłością szczenięcą kiedyś naprawdę kochałam
radosna emocjonalna obojętność

jestem egoistką, jestem egocentryczką, jestem ja ja ja!!
i zawsze tak było - to Mani miało być dobrze...


NIE!
nie lubię takich zmian
nie lubię zaskakiwać samej siebie
myślę o NIM
widzę marny dla mnie koniec i to mi nie przeszkadza
bo nie będzie dobrze
bo wiem, że będzie bardzo źle
.. interesuje mnie jego szczęście
i zrobić chcę wszystko aby jego uśmiech widzieć jak najczęściej
i choć prawie każde jego słowo mnie rani
uśmiecham się
i gram...

bo to tylko sex
friends with benefits - U know..

it seems surreal and disturbing ... i'm falling in to U



You're so good to me Baby Baby

I want to lock you up in my closet, where no one's around
I want to put your hand in my pocket, because you're allowed
I want to drive you into the corner, and kiss you without a sound
I want to stay this way forever, I'll say it loud
Now you're in and you can't get out

You make me so hot
Make me wanna drop
You're so ridiculous
I can barely stop
I can hardly breathe
You make me wanna scream
You're so fabulous
You're so good to me Baby Baby
You're so good to me Baby Baby

I can make you feel all better, just take it in
And I can show you all the places, you've never been
And I can make you say everything, that you never said
And I will let you do anything, again and again
Now you're in and you can't get out

You make me so hot
Make me wanna drop
You're so ridiculous
I can barely stop
I can hardly breathe
You make me wanna scream

You're so fabulous
You're so good to me Baby Baby
You're so good to me Baby Baby

Kiss me gently
Always I know
Hold me love me
Don't ever go

You make me so hot
Make me wanna drop
You're so ridiculous
I can barely stop
I can hardly breathe
You make me wanna scream
You're so fabulous
You're so good to me

You make me so hot
Make me wanna drop
You're so ridiculous
I can barely stop
I can hardly breathe
You make me wanna scream
You're so fabulous
You're so good to me Baby Baby
You're so good to me Baby Baby

You're so good

poniedziałek, 13 września 2010

...

Kojący wpływ słów
Rozgrzewa oddechem
Koi rany zadając nowe
Odwraca uwagę od bólu
Sam nie wie ile dla mnie znaczy

A chciałam tylko zagłaskać karmę
Och jak ona lubi ze mnie żartować
Znaczenie liczb
Znaczenie gwiazd
Naprawdę? Boję się uwierzyć...

Celebruje każdą chwilę
Mrucząc z rozkoszy
Dziękuję i proszę o wiecej

Tylko on wie co lubię....

Location : Aleja Solidarności 82, Warszawa,
Posted via Blogaway

środa, 8 września 2010

...

ogarnąć muszę
chyba się boję
tak wiele zmian w planach
i to zmian w tym roku
muszę poszukać mieszkania
muszę załatwić kredyt
muszę spłacać ten kredyt
muszę...

wreszcie będę na swoim
tyle powodów do radości
spełnienie marzeń ostatnich lat
a jednak się boję

tak wiele chcę pokazać
te wszystkie zmiany które zaszły
z których jestem dumna
dumna, że praca nad sobą
przewartościowanie wszystkiego
tak wiele dały, tak wiele nauczyły
już nie muszę nic sobie udowadniać
już nie gonię bez sensu szukając spełnienia
wiem dokładnie czego chce

nigdy nie myślałam, że praca może dać tak wiele satysfakcji
tak wiele radości
spełniam się
a jednak
dziękuję za szansę, za możliwości


a w tle leci non stop i relaksuje:




i tylko jednego ciągle mi brak
widać nie można mieć wszystkiego ... 

...

ogarnąć muszę
chyba się boję
tak wiele zmian w planach
i to zmian w tym roku
muszę poszukać mieszkania
muszę załatwić kredyt
muszę spłacać ten kredyt
muszę...

wreszcie będę na swoim
tyle powodów do radości
spełnienie marzeń ostatnich lat
a jednak się boję

tak wiele chcę pokazać
te wszystkie zmiany które zaszły
z których jestem dumna
dumna, że praca nad sobą
przewartościowanie wszystkiego
tak wiele dały, tak wiele nauczyły
już nie muszę nic sobie udowadniać
już nie gonię bez sensu szukając spełnienia
wiem dokładnie czego chce

nigdy nie myślałam, że praca może dać tak wiele satysfakcji
tak wiele radości
spełniam się
a jednak
dziękuję za szansę, za możliwości


a w tle leci non stop i relaksuje:




i tylko jednego ciągle mi brak
widać nie można mieć wszystkiego ... 

wtorek, 7 września 2010

...

była dziś u doradcy dopytać się o kredyt ...
wygląda na to, że kawalerkę zanabyć możę
cholera będzie ciężko
bardzo ciężko i biednie ...

poniedziałek, 6 września 2010

*

dech w piersi zapiera
i sama już nie wiem co czynie
szaleństwo w oczach i brak koncentracji w trybie ciągłym
jak On to zrobił się pytam?
nie, nie chce wiedzieć - chcę aby trwało

Chcę!

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

chcę!

szaleństwo szaleństwo
tak to pełnia - na pewno!
nie chcę tego analizować
wiem po prostu, że chcę!

***

odzyskuję życie prywatne i jestem przerażona
bosz jakie to skomplikowane jest!
ludzie są skomplikowani !
wczoraj dowiedziałam się, że jestem za ostrożna
za dużo myślę, zbyt wiele kalkuluję
a jak inaczej jak nie wiem o co chodzi
czy naprawdę nie można wprost?
po co ta gra?
jeszcze dobrze nie zaczęłam a już mocno zmęczona się czuję
chyba jednak oczekuję zbyt wiele ...
jak łatwo było uciec w pracę...

sobota, 14 sierpnia 2010

nowy nabytek

jakiś czas temu miłością wielką zapałałam do della - jednak rozsądek wziął górę! no bo jak mam na co dzień używać a zwłaszcza nosić przy sobie 5calową krowę?? no jak?
tak więc zaczęłam się rozglądać
były dwa warunki:
-android
-ekran min 4cale
Wybierałam pomiędzy HTC a Samsungiem, jakoś Motke odrzuciłam na wstępie a innych firm nie brałam pod uwagę.
HTC telefon na androidzie z ekranem powyżej 4cale wypuści za czas jakiś dopiero Desire HD czyli Ace - ekran 4,3, aparat 8mega itp ale stwierdziłam, że nie czekam bo jest coś równie dobrego i szczerze? wizualnie bardziej przyjaznego - Samsung Galaxy S

I tak jak do N900 miłość od pierwszego wejrzenia zgasła równie szybko jak do wyidealizowanego faceta tak widzę, że związek z Samsungiem ma świetlaną przyszłość :)

Uwielbiam ten telefon z dnia na dzień coraz bardziej!
Lekkie toto, poręczne jak nie wiem, pomimo braku fizycznej klawiatury pisze się na tym po stokroć łatwiej i szybciej niż na n900 a to wszystko dzięki Swype!
Androidowe aplikacje mnie zachwycają ale że ja googlowa dziewczynka to wcale mnie to nie dziwi.
Brak flesza przy aparacie rekompensuje tryb nocny. Na dniach aktualizacja do Froyo.

Jedyny brak jaki odczuwałam na starcie to brak zintegrowanych komunikatorów. W N900 byłam cały czas on-line na gg,skype, gtalku,  pracowym jabberze, tlenie i czacie z fejsa ale szczerze czy muszę być non stop on-line? nie muszę! Jestem na gtalku! Fejs na bieżąco mnie powiadamia o wszystkich zdarzeniach a aplikacja napisz i wyślij ułatwia komunikację (notatki, smsy, maile oraz aktualizacje statusów na fejsie i twitterze )

Jeśli ktoś szuka nowego cacka to naprawdę polecam - fonio jest boski :)

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

są rzeczy, których nie ogarniam

ale przecież nie o to chodzi aby wszystko rozumieć
urodziny miałam cudowne... dwudniowe :)
impreza w sobotę - boska - Dziękuję Wam wszystkim! :*
wczorajszy wieczór - mrrr ale szaaaa ;)
podobno co 7 lat charakter się zmienia
w kolejną siódemkę weszłam szczęśliwa i otoczona cudownymi ludźmi
fajny początek !

wtorek, 3 sierpnia 2010

Kociaki do przygarnięcia

Przesyłam zdjęcia pięknych kociaków ! Mam nadzieję ,że znajdziecie dla nich domki ;-) Załączyłam także fotkę mamuśki co by ludziska wiedziały jak wygląda !

ps. Jasny szary to kocur, pozostałe to dziewczynki .
nr kontaktowy właścicielki:  609 412 606



wtorek, 27 lipca 2010

koty zaczipowane

udało się wreszcie
wczoraj odwiedzilim weta i działa wszystko
spokojniejsza będę, że jak gdzieś toto polezie to większa szansa na odnalezienie
chociaż i tak nie łażą ...
Teli obrażona - pogryzła kogo i co się dało a po powrocie na włości chodzi i prycha na wszystko i za wszystko
Za to Izzi jak zwykle nawet nie ogarnęła, że coś się działo
bosze chciałabym chyba być tak bojaźliwa jak ten kot - życie było by piękne :)

sobota, 24 lipca 2010

...

rodzice właśnie wracają z urlopu nad morzem
koniec dobrego nastaje
kolejny motywator, aby poszukać jakiegoś mieszkanka 
dobrze mi było samej 
niestety minimum pół roku jeszcze
od stycznia single będą mogli kupić mieszkanie w ramach programu Rodzina na Swoim 
i halleluja, że w końcu to nastało 
tak więc w grudniu już zaczynam rozglądać się za jakąś przytulną kawalerką 
a tymczasem ponownie muszę przyzwyczaić się do zamieszania w mieszkaniu ;) 

środa, 21 lipca 2010

...

ten tydzień jakiś koszmarny
w pracy momentami mam wrażenie, że to sezon
nie wiem w co ręce włożyć i biegam i biegam i biegam
same "krzaki" ...
niby jest wszytsko okej
naprawdę jest super
w końcu mam naprawdę fajny dział
w pracy siedzę z przyjemnością
i ogólnie jest ok
a jednak
rozdrażniona jestem tak, że mogła bym zabić
dziś rozmawiając z klientką rozmarzyłam się o sytuacji z filmu Tata duch z Billem Cosby 
jest tam taka scena gdzie Cosby rozmawia przez telefon z chłopakiem córki
ech cudowna perspektywa ....
może to wina braku węglowodanów?? 
bo jak tu żyć bez czekolady?? 

niedziela, 18 lipca 2010

Nowy blog

Założyłam dziś nowego bloga - że Dukan aktualnie zmonopolizował moje życie to chce mieć to w jednym miejscu :)
Namówiłam koleżankę, która na diecie już miesiąc i 7kg mniej - obiecała pisać ze mną.
Także zainteresowanych zapraszam na nowego bloga :)
tu oczywiście też zaglądać będę...

piątek, 16 lipca 2010

Dieta Dukana

dziś zaczęłam
i stwierdzam, że nie widzę różnicy między moim normalnym odżywianiem się a tą dietą
jedyne co idzie w odstawkę to słodycze i alkohol
reszta praktycznie taka sama
dodatkowo znalazłam fajny blog z przepisami
zobaczymy...
:)

...

jutro parada równości
Europride
Jestem za i podziwiam!
Hasła: WOLNOŚĆ, RÓWNOŚĆ, TOLERANCJA
w tym kraju? Podziwiam ich za odwagę i determinację. Za całą historię począwszy od Walentynek w 1993 roku.


Bolą mnie uprzedzenia oraz ciasnota umysłów - naprawdę nie dociera do mnie jak w XXI wieku  tak wiele osób może myśleć w ten sposób.
Jutro nie wybiorę się pewnie do centrum i nie dlatego, że będzie parada a ja jestem przeciw 
nie wybiorę się bo nie chcę oglądać ludzi, którzy pod pozorem patriotyzmu i wiary, powodowani lękiem przed innym i nieznanym ukazują nasz naród jako ciemny i zacofany... 

wtorek, 13 lipca 2010

totalny trzynasty

niby nic a jednak ciągle coś
komputer stwierdził, że za gorąco i odmówił współpracy
tramwaje nie chciały dać dojechać do domu
autobusu nie było
sąsiadka nawiedziła
skrzynka zapchana rachunkami
słuchawki od fona informują o konieczności ich wymiany
o pracy nawet wspominać nie będę bo klawiatury na to mi szkoda
a taki piękny dzień był wczoraj!!!
widać równowaga w naturze musi być
co mi sugeruje, aby nic już dziś nie robić bo efekt jakby wiadomy....
jeszcze tylko wachlarza na jutro do komunikacji miejskiej poszukam....

jeden dobry nius to to, ze za dwa tygodnie jadę z kocicami sprawdzać czipy i jeśli potrzeba zajdzie czipować je ponownie - cudowny wet odłożył dwa na w razie wu

środa, 7 lipca 2010

zmęczenie materiału ...

...odczuwam
nie wiem czy to pogoda czy coś innego ale ewidentny brak motywacji
na rower się wyturlać muszę może mi energii trochę przywróci
zobaczymy

wczoraj kocice byłam moje zaszczepić a że jest akurat akcja bezpłatnego czipowania to i również zaczipować
po 10 min od wstrzyknięcia czip sobie wyszedł z Telmy - na Izzy czytnik w ogóle nie widział czipa - więc wygląda na to, że koty nie są jednak zaczipowanie
jak widać złośliwość rzeczy martwych nawet po wstrzyknięciu w organizmy żywe nie ulega zmianie...

wracam do kontemplacji paznokci...

poniedziałek, 5 lipca 2010

...

csiiii nic nie było bo nic być miało
cudowne nic
kilka godzin, które dało więcej niż długi urlop
sama nie wiem co chce napisać
chyba... Dziękuję!

niedziela, 4 lipca 2010

...

znowu z tyłu głowy coś się kluje
ostatnio nie mam najlepszych pomysłów
tańcząc na zgliszczach spalonych mostów rozważam ich odbudowę
sama wiem, że to nie ma sensu
więc dlaczego serce oberka wywija gdy tylko pomyślę o...
ten konkretny most paliłam wiele razy
na drugą stronę mam zakaz wstępu własnoręcznie wystawiony
więc dlaczego??

poniedziałek, 28 czerwca 2010

krew mnie zalała

po obejrzeniu debaty
żyjemy w ciemnogrodzie!
jeden czuje się w nim wyśmienicie a drugi tak zamotał, że nic nie wiadomo
ja wiem, że moje poglądy bulwersują co poniektórych
bo mi homoseksualizm nie wadzi - wręcz przeciwnie - popieram legalizacje związków
dzieci też moim zdaniem powinni adoptować jeśli mają takie życzenie
bo dlaczego patologiczna rodzina może mieć dzieciaka, bić go, znęcać się psychicznie i to jest ok
bo co - bo im matka natura dała - a no tak - zapomniałam
dlaczego tyle dzieci nie ma domu
a kochająca się para ludzi nie może nic??
kolejny temat - in-vitro - ale jakie morderstwo? czyli matka natura też sobie bezkarnie morduje??
proponuję jakieś kary dla matki natury
a poza tym co ma katolicyzm kandydata do ogółu? co to za pytanie?? a co z resztą wierzących "inaczej" lub wcale?

ogólnie świat mnie drażni a w sumie nie świat a ludzie o ciasnych umysłach...
krew mnie zalewa
nie tylko metaforycznie bo przez heparynę głupie zacięcie maszynką prowadzi do krwotoków..

ok spuściłam żółci trochę to mi lepiej od razu 
urażonych przepraszam albo i nie bo czytać nie muszą
resztę pozdrawiam :))

czwartek, 24 czerwca 2010

Nie wiedziałam, ze jeden dzień w pracy może tak zmeczyc - nie mogłam usnac, wiec dziś zaczynam dzień zmęczona.... Może kawa pomoże bo pogoda napewno nie ...

poniedziałek, 21 czerwca 2010

a w środę

znowu do pracy - po miesiącu przerwy...
tak się zastanawiam jak ogarnę
czy ogarnę?
początkowe 2tygodnie chodziłam po ścianach - mentalnie bo z gipsem się nie dało;)
ale kolejne 3 były cudne - zapomniałam jak fajnie jest robić nic
albo robić co się chce i kiedy się chce
przypomniało mi się, że najlepiej funkcjonuje w nocy a dni mogłabym przesypiać
wszystkim pracoholikom polecam taki przymusowy urlop
działa jak najlepsza terapia ..ciekawe na jak długo ;)

środa, 16 czerwca 2010

...

ostanie moje " co by było gdyby"
ostatni bemowski znak zapytania
i już wiem, że w innym życiu było by pięknie
bo ciągle pamiętam dawne lata
jednak!
nie ufamy już sobie
boje się Ciebie jak ognia
i tylko pomyśleć, że kiedyś to ja byłam ta zła...

wtorek, 15 czerwca 2010

zamęt
pojawiasz się znikąd
i pragnę tylko Ciebie
kolejny raz po latach.. dziesięciu
czas koło zatoczył
jak to się czasem dziwnie składa...
Dziś w radio słyszałam kawałek Shaggiego

pamiętasz?
moja pamięć boleśnie powraca
młodsza byłam, nie wiedziałam..nie rozumiałam...
...
moja matura i Twój żółty maluch :)
bezwiedny uśmiech i cofam się o lata
tajemnica.. tylko nasza..
cudowne to czasy...

wtorek, 8 czerwca 2010

nowa miłość gadżeciary

Zakochałam się  :)
Mam nadzieje, że mi przejdzie bo przecież nie można zmieniać telefonu co pół roku - nie stać mnie na takie zachcianki.
Ale zakochałam się więc muszę pokazać moją nową miłość. :)

piątek, 4 czerwca 2010

piękno prostoty - placki ziemniaczane

wymyślając coraz to nowe przepisy, szukając nowych smaków rozkochując się w dojrzałych serach zapomniałam o pięknie prostego smaku.
Dziś więc zrobiłam ostre placki ziemniaczane z sosem czosnkowo-miętowym.

Placki:

  • 1 kg ziemniaków
  • 2 jajka
  • 2 czubate łyżki mąki
  • czerwona cebula
  •  sól, pieprz, chilli oraz tabasco


Ziemniaki zetrzeć na tarce z dużymi oczkami (wykorzystałam robot Brauna Multiquick) odstawić na sitko i odcisnąć po 10minutach.
W tym czasie posiekać cebulę dodać jajka mąkę i przyprawy - wymieszać - dodać odciśnięte ziemniaki.
Smażyć po 3minuty z każdej strony. Między partiami trzeba masę mieszać bo "siusia" ;)

Tu wyrazić muszę moje uwielbienie dla tej cud-maszyny - jak przypomnę sobie czasy ścierania ziemniaki na tarce czy siekania cebuli... chyba dlatego tak rzadko jadłam placki ;) 

Sos czosnkowo-miętowy:
mały jogurt naturalny
5 ząbków czosnku
świeża mięta
Wrzucić do maszyny siekającej - minuta i mamy sos.
Oczywiście czosnek i mięte można posiekać ręcznie - maszynka ma to do siebie, że od razu oddaje smak jogurtowi.

Do tego zimniusieńki Miller...
i znalazłam moje niebo na dziś :)

środa, 26 maja 2010

kochana mamo gdy będę duży....

duża już jestem
chyba nawet za duża...
tęsknię za czasami gdy mogłam się przytulić i wypłakać
ciągle mogę....
tylko coraz trudniej mi uwierzyć, że będzie lepiej...

a czasy się zmieniły
mama dostała od dziecka bezprzewodową mysz i hub usb :)

poniedziałek, 24 maja 2010

..

tęsknie wiesz?
tęsknie za rozmowami z Tobą
dlaczego za każdym razem gdy myślę, że w końcu...
Ty znowu znikasz...
czasem dobrze, że tu nie zaglądasz i tego nie czytasz....

niedziela, 23 maja 2010

nowy lapek :))

zanabyłam nowy sprzęcik
potrzebowałam czegoś nowego do pracy, pod windą aby firmowy program chodził
ale głównym kryterium wyboru była wielkość i waga a to cudeńko waży 1,4kg
naprawdę jeśli ktoś szuka lekkiego lapka 13.3 cala to asus UX30 to jest to!
Nie ma cd-roma,  ale szczerze, komu w dzisiejszych czasach to potrzebne??
a do tego jest po prostu ładny ;)

tydzień z gipsem

mija..
myślałam, że będę miała czas na wszystko
że częściej będę pisać
że zrobię porządki na dyskach (zaczęłam ale ogrom bajtów zniechęcił)
że może zrobię porządki w szafach - okazało się, że gips bardzo ogranicza mobilność a zwłaszcza skil drabionowania
że...
a tu już tydzień minął
popracowałam zdalnie (nic nowego)
obejrzałam 3 sezony Varoniki Mars (zauważył ktoś jaką przefajną ma torbę w 3 sezonie? Poluje na nią lub podobną od 2 lat na allegro ale nie trafiłam...)
i to by chyba było na tyle...

Przede mną jeszcze jeden tydzień w gipsie... zobaczymy...

wtorek, 18 maja 2010

zagipsowana

Dziecko ze schodów spadło i zwichnęło racice

w gips wsadzili na minimum dwa tygodnie

Mój pierwszy gips ever a że późno było i już nie mogłam kupić lekkiego to mam to ciężkie białe coś! Ciężki jak cholera, jeszcze doba nie minęła a już z całego serca ustrojstwa tego nienawidzę! Wiem wiem, nie ma co narzekać bo mogłam złamać i zamiast na 2tyg mieć na 3 miesiące. To nie zmienia faktu, że wrrrr
...ale przynajmniej odpocznę i się wyleczę bo chora od tygodnia chodzę a pracować mogę zdalnie, nie? :) 

środa, 12 maja 2010

***

szukam Cie w mych snach...
z których znów obudził mnie deszcz...
nie to nie wiosna była
to był potok łez...

poniedziałek, 10 maja 2010

piątek, 7 maja 2010

zabierz mnie do tego nieba, które tylko Ty dać możesz
zmień mą rzeczywistość bo za mocno na nogach stoję
...

przeraża mnie fakt, że nie znam odpowiedzi
nie znam własnych pragnień...
a może znam tylko się ich boję? 

potrzebuję Cię... ale jeszcze nie chce o tym wiedzieć...
jak jedna godzina może wiele zmienić
za blisko..
nie wiem co dalej...
czas pokaże...
a tymczasem w tle.....

fejsbuk

wyniosłam się z blogiem z fejsa
domyślnie notki z bloga importowały się do notatek na fejsie
i może miło, fajnie i przyjemnie - znajomi komentują itp
tylko ja przestałam praktycznie pisać
z "realnych" znajomych zagląda tu może z 5 osób albo i mniej
tam widzieli wszyscy....
wyniosłam się... może zacznę znowu pisać
potrzebuję tego..

czwartek, 8 kwietnia 2010

Mamy misje...

Tzn firma ma misje
albo szuka misji
a moze juz znalazla?
Misja, cel, wartosci, kompetencje....
Wielkie slowa....
Drabinki niektorym trzeba postawic i moze jest szansa...
wniosek? Zebrallismy sie aby zaprojektowac drabinke...

sobota, 3 kwietnia 2010

Wesolych Swiat!

Wiele radosci, zdrowia (zwlaszcza po poniedzialku;)) ogromu pysznosci na stole i cudownych wspolnych chwil z rodzina i przyjaciolmi.
Wszystkim Wszystkiego Naj, Naj!

niedziela, 28 marca 2010

...

wyszłam a w sumie wyjechałam ;)
niecała godzina na rowerze pierwszy raz w tym roku
mięśnie ud mi płoną a kolana jakieś takie miękie - cudnie :)
miałam wyjść już wczoraj - czasu zabrakło...
jutro rekrutuję - ciekawe czy będę w stanie wychodzić do kandydatów :D

czwartek, 25 marca 2010

*

sezon w pracy dobiega końca
zaczynam mieć czas
no dobra tymczasowo jest to perspektywa czasu w przyszłości
ale dobre i to :)
a jutro urlop, jutro odetchnę troszkę
jutro czas na ogarnięcie roweru a w weekend z niego nie zejdę chyba
ostrzegam - będę marudzić i narzekać na zakwasy
i już się na to cieszę :D

zielono mi

ciągle zadziwia mnie to jak działają na mnie kwiaty
idąc, nawet z jedną różą w ręku nie potrafię przestać się uśmiechać
niosę wiosnę - wiem banalne ale cóż :)
coraz częściej rozglądam się
przystaję aby uśmiechnąć się do otoczenia
jeśli spotkasz na ulicach stolicy szczerzącą się wariatkę z kwiatkiem to pewnie będę ja :))

zielono mi

ciągle zadziwia mnie to jak działają na mnie kwiaty
idąc, nawet z jedną różą w ręku nie potrafię przestać się uśmiechać
niosę wiosnę - wiem banalne ale cóż :)
coraz częściej rozglądam się
przystaję aby uśmiechnąć się do otoczenia
jeśli spotkasz na ulicach stolicy szczerzącą się wariatkę z kwiatkiem to pewnie będę ja :))

sobota, 6 marca 2010

chyba może niby nie wiem

Uciekło mi półtora tygodnia
uciekło, umknęło whatever - mam dość
niby jest dobrze, niby w pracy "sukces"
niby w domu ok
niby niby niby
chodzę od ściany do ściany
jak zwierzak w klatce zamknięty
potykam się o myśli banalne szukając sensu porannego z łóżka wstania
wiem, że wczoraj był jakiś sens.. a może było to miesiąc temu?
chyba zmęczona jestem
chyba chciałabym coś więcej niż to co zaoferować mi świat na dziś dzień może
chyba chyba chyba
a może nie...?

wtorek, 23 lutego 2010

Dla zdrowia

- Wez rzuc to gowno w koncu!
- Ale co? Fajki czy prace?



Wczoraj 12h w firmie plus ponad 2hw drodze... Chyba fajki mniej szkodza...

poniedziałek, 22 lutego 2010

Bonsai

Zanabyłam bonsaia... Ciekawe jak długo postoi.. Jakoś zawsze mi padają.....tymczasem zdobi mi parapet zapowiadając zbliżającą się wiosne...

remanent

Zbieram myśli
studiuję przeszłość
czy warto było?
czy warto więcej?
co dalej, jak i kiedy?
zamykam się na świat
wiem, że to kolejny błąd
nie mogę zrozumieć
nie potrafię myśleć jak "oni"
nie zauważyła nawet kiedy wyrosłam
z osiedlowej odzieży
ciasno mi w ich poglądach
ścianki w szufladkach przyciasne
zdzieram łatki i widać już łokcie i kolana
użyję ich aby iść dalej

niedziela, 14 lutego 2010

Idealne walentynki

I kto powiedział, ze muszą być spędzone z tym specjalnym kimś?
Nie mam, wiec zamiast szukać na sile - urządziłam dzień dla siebie :)
Całodniowy seans filmowy, składający się nie tylko z komedii ;)
Pasta ze szpinakiem i gorgonzola do tego pyszne białe wino..
Cudny dzień
odpoczęłam, zrelaksowałam się
a przede wszystkim nie myślałam o tym co może się nie udać!
Cudnie :)

czwartek, 4 lutego 2010

Yerbowo

Odkryłam !
tak wiem nie ja pierwsza i za cholerę późno ale ja sama dla siebie osobiście odkryłam przyjemność w piciu Yerby ;)
i już mi kawy nie trzeba
i już drażliwa nie jestem jak od nadmiaru herbaty
fajnie jest ;)
i po kilku kombinacja, próbach i eksperymentach znalazłam smak dla siebie ;)
naprawdę polecam
kofeinkę ma więc głowa nie spada na biurko
nie kopie jak kawa tylko daje taki stały stan pobudzenia
zdrowe toto bo i witaminy ma i minerały
a i odchudza do tego!! ;)

poniedziałek, 1 lutego 2010

wrrr szlag

czasem mam wrażenie, że ja się jednak nie nadaję
za miękka jestem
powinnam się zachować jak typowa korporacyjna sucz
podjąć decyzję, poinformować i koniec
ale nie..
postanowiłam porozmawiać z zainteresowanymi, poszukać rozwiązania
może spróbować zmienić decyzje "na górze"
szlag by to!
chciałam to mam
i to kurwa mać jeszcze siedzę na zwolnieniu i nic wyjaśnić osobiście nie mogę
kurwa kurwa kurwa
nie dość, że nie pamiętam kiedy się tak fatalnie czułam to jeszcze to
grrrr

btw chyba schodzę.. temperatura spadła na 36 i leci w dół dalej, ciśnienie poniżej setki... przynajmniej puls mi teraz skoczył...

sobota, 30 stycznia 2010

no i wreszcie padłam

lekarz orzekł zapalenie zatok i na dupie w domu kazał siedzieć
i dobrze w sumie bo już nie mam siły
w głowie mi się kręci tak, że nie wiem gdzie podłoga a gdzie sufit
szkoda cholera, że dziś akurat
miałam imieninowe karaoke odprawić jakieś
zobaczyć czy knajpa stoi jeszcze bo czasu ostatnio nawet na knajpy nie miałam
i co? i dupa!
ale źle nie jest;) znajomi wpadną na żubróweczke z soczkiem jabłuszkowym :)
tak więc pierwszy toast solenizantki: NA ZDROWIE!! :)

Od n900

wiosna wiosna..

 

wiosna ach to Ty :)
a wszystko to na parapecie przysłoniło paskudny widok za oknem...
Posted by Picasa

czwartek, 28 stycznia 2010

wiosna cd

 

coraz piękniej..
wyniosłam też jeden do pracy ale niestety jeszcze nie kwitnie.. ale już niedługo :)
Posted by Picasa

środa, 27 stycznia 2010

wtorek, 26 stycznia 2010

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Ty

Szukam w mroku Twoich rąk
nasłuchuje oddechu cichego
pragnę czuć Twój wzrok palący w ciemności każdy centymetr mej skóry
budząc się szukam Cie obok
kolejne westchnienie pyta: Gdzie jesteś?
maluje obrazy wyobraźni
szkicując potencjalne scenariusze
nucę beztroskie mantry
utulam magią swą duszę
błogi dar zapomnienia nie dla mnie
ten głos w mej jaźni wciąż brzmi
bądź przy mnie wreszcie
bądź po kres mych dni..



niedziela, 24 stycznia 2010

szlachetne zdrowie... nikt się nie dowie...

wymieniałam dziś uwagi z Temi o migrenie,
żaliłam się w poprzedniej notce na przydługie przeziębienie
właśnie walczę o wizytę u ortopedy (co jak się okazuje, łatwe wcale nie jest) bo już i plecy i kolana odmawiają współpracy...
tarczyca... układ pokarmowy... co jeszcze??
jakieś marne to pokolenie
trójki jeszcze z przodu nie ma a wszystko szwankuje
i to jeszcze rozumiem gdybym to ja takim nieszczęściem chodzącym była
ale gdzie się nie rozejrzeć to coś komuś dolega!
Wrzody, nerwica, stany lękowe, niedoczynność, nadczynność, torbiele, cukrzyca... lista coraz dłuższa..
podobno to wszystko choroby cywilizacji
główny czynnik? podobno stres
najlepsze rozwiązanie? unikać
ale ja się pytam jak? 





czasu wciąż brak

pędzę...
odczuwam zmęczenie materiału
od 3 tygodniu chodzę z podwyższoną temperaturą
rano brakuje mi sił, żeby wstać z łóżka
patrze na kalendarz i wiem, że nie mam czasu, żeby chorować..
przy grypie nie miałabym wyjścia - padłabym na twarz i tyle
przeziębienie mogę ignorować - jak zwykle przejdzie w zapalenie oskrzeli i dopiero ogarnę..
teraz nie bo zamknięcie miesiąca, w następnym tygodniu kilka spotkań, później.... itd...
kiedy nadszedł ten czas, że chorobę planuje z kalendarzem?

sobota, 23 stycznia 2010

*

wracam na dawne orbity
mimo, że
szukałam rozwiązania
szukałam zapomnienia

nie potrafię żyć tak jak powinnam
jak inni by chcieli
nigdy nie trzymałam się społecznych norm
magisterkę z nich napisałam a mimo to wciąż ich nie rozumiem
czy można być za bardzo liberalnym?
wierzę, że każdy ma prawo do szczęścia
do życia tak jak chce, jedyny warunek: nie ranić innych!
czy to tak wiele?

piątek, 22 stycznia 2010

*

sama nawet nie wiem co napisać, brak mi słów od nadmiaru myśli
możliwe to?
są takie dni kiedy wiem, że jest tego wszystkiego za dużo
że brak mi już sił, nie widzę celu
w 5 dni roboczych przekroczyłam 60h pracy
i nie wiem dlaczego, naprawdę nie wiem
chyba uciekam w pracę
tylko tam nie muszę myśleć o reszcie
nie muszę bo zwyczajnie nie mam czasu

wtorek, 19 stycznia 2010

*

Kolejne pytajniki
nadzieje i watpliwosci
zmeczenie utrudnia koncetracje
decyzje sa latwe do podjecia
gorzej z ich egzekucja
procedura zycia
kontroling
bilans zyskow i strat

dlaczego ciagle ryzykuje?
Dlaczego ciagle chce?

spelnic jedno marzenie
dla tego marzenia zyc..

niedziela, 17 stycznia 2010

książkowo

chciałam się podzielić odkryciem
dla mnie nowym, dla innych może niekoniecznie
Autorka: Katarzyna Michalak
Tytuł: "Poczekajka" (część II: "Zachcianek" - to dopiero czytam)

no coś pięknego, dawno żadna książka mnie tak nie wciągnęła ( nawet te wampiry nieszczęsne nie wywołały takiej niemożności odłożenia na chwile)
śmiałam się na głos w tramwaju - konsternacja współpasażerów przepiękna - dobrze, że pogotowia z kaftanikiem nie wezwali :)
język świetny, książka lekka, miła i przyjemna - wywołała bardzo dużo łez ( te ze śmiechu a na koniec z ogromnego wzruszenia)

Część 3 na wiosnę.. kolejny mam powód aby wyczekiwać wiosny !

Autorka ma też swoją stronę, którą równie ciekawie się czyta.

A wracając do wampirów to za nabyłam drogą kupna w sieci kolejny zębate książki autorstwa Smith L.J. dokładnie, wszytskie 8 sztuk bo pamiętników 6 i 2 części Świata nocy.
Przez jakiś czas nie będą mogła marudzić, że nie mam co czytać ;)

Nowy szablon

Nidziela rano... W sumie to jeszcze noc byla..
Koty postanowily, z powodow tylko sobie znanych, obudzic mnie o 4..
Usnac nie moglam wiec mi blog zakwitl ;)
Kolorystyka jaknajbardziej maniowa ale czy czytelne toto to nie wiem.
Czytelne?

Linka do stronki z szablonami w blogrollu - jest tam wybor oj jest

sobota, 16 stycznia 2010

Jak to jest?

Wlasnie! Jak to jest, ze w trakcie sprzatania powstaje tak wielki balagan, ze odechciewa sie dalszych dzialan?

środa, 6 stycznia 2010

Nowy rekord pracoholiczki...

Ponad 13h w pracy plus 2h dojazd a kiedy zycie?
Jak to robia w tych hamerykanskich serialach? Praca po 15-16h i pozniej zycie, imprezy, romanse....
Ja nie mam najzwyczajniej sily :(

poniedziałek, 4 stycznia 2010

pracoholizm już czy jeszcze chwilę?

pierwszy dzień w pracy w nowym roku
podobno pracuje 9-17
znowu siedziałam ponad 11h
tak rok się ciekawie zapowiada...
patrzeć tylko kiedy padnę na ryjek